Elo elo siemandero! Uszczypnijcie mnie, bo nie wierzę, że to już 16 rozdział! Tyle się zmieniło od pierwszego rozdziału, że szok... I bardzo gorąco dziękuję za ponad 1000 wyświetleń, nie minęły jeszcze 3 tygodnie, a 1526 (obecna liczba wyświetleń) to naprawdę dużo jak na takich dwóch półgłówków. xD W tym rozdziale jedna poważna rozmowa. Proszę o wyrozumiałość... brak weny nie pozwala na pisanie długich rozdziałów. :(
Pozdrawiam i zapraszam do czytania!
W smutnej ciszy ogarniającej mój samochód podjeżdżamy pod dom Elli, aby poinformować jej brata o tym, co miało miejsce kilka godzin temu. Slalomem docieramy do drzwi i zatrzymujemy się tuż przy wejściu. Wzdycham, świdrując wzrokiem Jared'a, wciąż nie zdając sobie sprawy z tego, że Elli nie ma z nami.
- Jared?
Wsłuchuję się w powolne oddychanie mojego kolegi i oczekuję skinienia głowy. Mimo to, kontynuuję.
- Wiesz... Może pojedziemy do mnie? Mamy nie ma w domu, a musimy pogadać. Coś mi nie daje spokoju i chyba powinieneś wiedzieć... - czerwienię się, widząc jak Jared marszczy czoło.
- O co chodzi, Ethan? - pyta stanowczo.
- To długa historia i na pewno nie powinieneś jej usłyszeć przed domem Elli - mówię bez przekonania.
Jared kieruje się z powrotem do samochodu, a ja biegnę za nim, próbując go dogonić.
- Dobra, jedźmy. I tak nie mam ochoty na ploteczki przy kawuni z rozpuszczonym braciszkiem Elli. - prostuje Jared i śmieję się niezręcznie. Modlę się o to, żebym przeżył po tej rozmowie.
Niczym Struś Pędziwiatr zmierza do mojego domu, ja zaraz za Jared'em. Po upływie 10 minut parzę herbatę i usadawiam się wygodnie na fotelu na przeciwko niego. Nie wiem od czego zacząć i nerwowo zaczynam miętolić moją koszulę, jak zawsze, gdy się denerwuję.
- No to... o czym chciałeś porozmawiać? - zaczyna Jared, przerywając niezręczną ciszę.
- O Elli - informuję go, nie potrafiąc spojrzeć mu w oczy. Po chwili spoglądam na niego, widząc zmarszczone czoło - chodzi o to, że nie byłem do końca szczery, jeśli chodzi o moją relację z Ellą... Ostatnio nie spałem w nocy i rozmyślałem o tym, co jeszcze przed paroma nocami miało miejsce...
- Ethan, do rzeczy! - pogania mnie.
- Ugh... No bo... Nie wiem... całowałem się z Ellą! - w momencie przykrywam dłońmi swoją buzię, a oczy rozszerzają mi się ze zdziwienia. Nie wierzę, że to powiedziałem! - przeklinam się w duchu. Oglądam reakcję Jared'a. Siedzi w bezruchu, gapiąc się na punkt znajdujący się na stoliku kawowym. Po chwili wstaje i po prostu wychodzi.
Wybiegam za nim, próbując go dogonić, ale po Jaredzie ani śladu. Zostaje tylko kurz i puste miejsce na podjeździe. CHWILECZKĘ! Jeżeli na podjeździe jest puste miejsce to... A ten ciul! Wyciągam z kieszeni telefon i dzwonię po taksówkę.
- Witamy! Niestety w chwili obecnej wszystkie taksówki są zajęte. Prosimy zadzwonić później.
- A jeb się, pójdę na piechotę.
- Przepraszam bardz... - urywam sygnał i śmieję się ze swojej głupoty. Postanawiam jednak wrócić do domu i włączam telewizję, zasiadając po raz drugi na fotelu. Akurat leci mecz mojego ulubionego klubu. Fantastycznie.
Nie wiem czy jest tutaj gdzieś jakiś "czytaj więcej", ale skoro po przekierowaniu do strony komentarzy nic dalej nie ma to to jest chyba koniec...
OdpowiedzUsuńRozdziałem tego nie nazwałabym, szczególnie, że ma niewiele ponad połowę A4.
Kwestie błędów:
"(...)chyba powinieneś wiedzieć... - czerwienię się, widząc jak(...)"
Po myślniku powinna by duża litera, bo użyłaś trzykropka, a potem zaczęłaś nowe zdanie bez określnika czynności mówienia jak "powiedział". Generalnie po myślniku piszemy dużą/ małą literę w zależności od poprzedzającego go znaku. Jeśli było by tak:
"(...)chyba powinieneś wiedzieć - xxx czerwienię się, widząc jak(...)"
To w miejsce xxx powinno się użyć zwrotu powiedział/odparł/ rzekł itd. oraz zapytał (wtedy znak zapytania)
Jeśli jednak występuje kropka lub znak zapytania, zdanie po myślniku zapisujemy od dużej litery, ale nie używając czasownika typu "powiedział" tylko nowe zdanie:
"(...)chyba powinieneś wiedzieć... - Czerwienię się, widząc jak(...)"
Ten krótki... rozdział jest napisany całkiem luźnym, w miarę spójnym językiem. Mankamentem jest jedynie jego długość - można by spokojnie połączy z siedem takich części i powstał by jeden rozdział.
Kolejnym minusem jest brak jakiegokolwiek spisu rozdziałów czy nawet opisu opowiadania - nie wiem o czym czytam dopóki nie zabiorę się za 1 rozdział.
Kolejny to ustawienie wszystkich postów na stronie głównej. Spokojnie można by było ustawić max. 3 posty na stronie głównej i od razu o wiele lepiej można było by przeglądać bloga.
Czytałam tylko ten jeden rozdział i więcej uwag nie mam.
PS. Jednak mam uwagę - irytujący jest ten format wyśrodkowania tekstu. O wiele przejrzyściej byłby ten z układem dopasowującym do pola tekstowego lub do lewej strony.
Pozdrawiam.
Wybacz za brak "ć" - zepsuta klawiatura.
UsuńWitam, witam!
UsuńDzięki za konstruktywną krytykę. :)
Co do błędów, postaram się zmienić i zmienię ułożenie tekstu na stronie. Dopiero zaczynamy z pisaniem, takie z nas żółtodzioby :D Patrzyłem na Twojego bloga i jestem pod mega wrażeniem! Bardzy fajny pomysł z tymi songfic'ami. Pozdrawiam!